Koronawirus a kredyt
– jak COVID wpłynął na wymagania banków?



Pandemia Covid-19 mocno wpłynęła na nasze życie. Szczególnie w II połowie marca i kwietniu w bankach była ogromna niepewność co do funkcjonowania polskiej i światowej gospodarki. Stąd też banki obawiając się, że nowoudzielone kredyty nie będą się spłacać, bardzo podwyższyły wymagania, które trzeba było spełnić, by otrzymać pozytywną decyzję kredytową.

Dlaczego banki boją się koronawirusa?

Zamknięcie galerii handlowych, salonów fryzjerskich, restauracji, kin, hoteli, lotnisk, aquaparków i wielu innych punktów usługowo-handlowych spowodowało dla przedsiębiorców prowadzących powyżej wymienione biznesy ogromne obniżenie przychodów. Właściciele firm mieli więcej kosztów niż przychodów i tracili płynność finansową. Czasem musieli wybierać, czy spłacić ratę i czynsz za swój lokal, czy też wypłacić wynagrodzenie swoim pracownikom. Przedsiębiorcy nie mieli wyjścia i musieli zwalniać pracowników lub obniżać im wynagrodzenia. Oczywiście tarcze antykryzysowe przyhamowały ten proceder, jednak wiele branż do dzisiaj nie osiągnęło takich obrotów jak sprzed pandemii. Banki więc obawiały się, że kredytobiorcy czyli przedsiębiorcy jak również ich pracownicy, odczują duży spadek dochodów i nie będą mieli z czego spłacać kredytów, co narazi banki na koszty (np. egzekucyjne), konieczność tworzenia większych rezerw i finalnie duże straty.

Jak sytuacja wyglądała w kwietniu?

Banki zrezygnowały z akceptowania dochodów mniej bezpiecznych, tzn. nie uwzględniały dochodu z umowy o pracę na czas określony, umowy zlecenia, umowy o dzieło. Wiele banków nie uznawało również dochodów z działalności gospodarczej – niektóre w ogóle nie chciały kredytować przedsiębiorców, inne wprowadziły tzw. branże wykluczone, co sprowadzało się do tego, że właściwie tylko prawnicy, informatycy czy lekarze prowadzący własną działalność gospodarczą mogli otrzymać kredyt, ponieważ usługi przez nich świadczone były traktowane jako niezmiennie potrzebne również w trakcie pandemii. Na drugim biegunie znaleźli się przedsiębiorcy zajmujący się transportem, usługami kosmetycznymi czy handlem odzieżą. Często nieakceptowany był również dochód z najmu. Wiele firm wynajmujących lokale usługowe nie działało, studenci wracali do domów opuszczając wynajmowane przez nich mieszkania w dużych miastach. Było duże ryzyko, że nawet osoby wynajmujące nieruchomość od dawna przestaną płacić czynsz, a jej właściciele stracą dotychczasowy dochód.

Jak sytuacja wygląda teraz?

Obecnie w wielu bankach wciąż funkcjonują tzw. branże wykluczone, jednak ich listy stają się coraz krótsze. Niektóre banki akceptują już umowy zlecenia czy umowy o dzieło, jednak raczej jako dochód dodatkowy. Pisząc dochód dodatkowy mam na myśli następującą sytuację. Jeśli na przykład Ty i Twój małżonek macie umowy o pracę z dochodami po 5000 zł netto m/c, a dodatkowo masz umowę zlecenia z miesięcznym dochodem 1000 zł , wszystkie te trzy dochody powinny być wzięte pod uwagę przy badaniu zdolności kredytowej, bo dochód z umowy zlecenia jest najniższy i uzupełniający. Jeśli jednak zarabiasz 9000 zł na umowie zlecenia, a Twój małżonek 2000 zł na umowie o pracę, wciąż będzie ogromny problem o zgodę banku, ponieważ dochód z umowy zlecenia jest tym największym i podstawowym. Jeśli go stracisz, dochody Waszego gospodarstwa domowego zmniejszą się o ponad 80% - w tej sytuacji udzielenie kredytu przez bank będzie dla niego zbyt dużym ryzykiem.

Każdy bank ma swoją listę branż wykluczonych, niektóre już akceptują dochody mniej bezpieczne, inne wciąż konsekwentnie wymagają umowy o pracę na czas nieokreślony. Liczba zakażeń obecnie rośnie i za pewne wymagania banków będzie zmieniać się dynamicznie. Napisz do mnie, przeanalizujemy Twoją sytuację i wybierzemy bank, który w tych niepewnych czasach będzie mógł udzielić Ci możliwie najkorzystniejszego kredytu.

Mam nadzieję, że ten artykuł przypadł Ci do gustu. Polecam się na przyszłość! Jeśli masz jakieś pytania proszę o kontakt mailowy doradca.piotrfornal@gmail.com albo telefoniczny 693 151 007.

Piotr Fornal
Dodano dn. 11.10.2020

Pamiętaj! Moje usługi są dla Ciebie całkowicie bezpłatne. Wynagrodzenie wypłaca mi bank, w którym bierzesz kredyt.


Jaki okres kredytowania jest najleszy? Czy wkład własny wpłaca się do banku? Czy lepsze są raty malejące czy równe? Po więcej informacji zapraszam do PORADNIKA KREDYTOBIORCY

TAGI: koronawirus a kredyt . koronawirus a kredyt hipoteczny . koronawirus kredyty dla firm . kredyt hipoteczny 2020 koronawirus . kredyt hipoteczny 2020 czy warto . kredyt hipoteczny 2020 zmiany . kredyt koronawirus tarcza . kredyt koronawirus dla samozatrudnionych . pandemia kredyty . kredyt pandemia . kredyt unijny koronawirus . koronawirus wkład własny . kredyt w czasie pandemii

Ekspert Hipoteczny Piotr Fornal

CEiDG: Piotr Fornal Pośrednictwo finansowe
NIP 123 127 98 99
Dojeżdzam do klienta
na terenie Warszawy i okolic.

Oferty wielu banków

Oferty kredytowe banków wciąż się zmieniają.
Skontaktuj się ze mną i sprawdź aktualną
ofertę dopasowaną do swoich potrzeb.

Masz pewność

Moje usługi są dla Ciebie zupełnie bezpłatne, wynagrodzenie wypłaca mi bank, w którym bierzesz kredyt – Ty nic dodatkowo za to nie płacisz.


Prawa zastrzeżone © Piotr Fornal 2019-2020

Doradca Kredytowy Piotr Fornal

Oferty kredytowe banków wciąż się zmieniają. Skontaktuj się ze mną i sprawdź aktualną ofertę dopasowaną do swoich potrzeb.

Kontakt

693 151 007
Dojeżdzam do klienta na terenie Warszawy i okolic.

Masz pewność

Moje usługi są dla Ciebie zupełnie bezpłatne, wynagrodzenie wypłaca mi bank, w którym bierzesz kredyt – Ty nic dodatkowo za to nie płacisz.


Prawa zastrzeżone © Piotr Fornal 2019-2020